Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oppdal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oppdal. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lipca 2007

Wyprawa na woły piżmowe

Dzień pod znakiem woła piżmowego.

Z samego rana jedziemy na stację kolejową Hjerkinn, gdzie o 9.15 spotykamy się z naszym przewodnikiem. Hjerkinn jest ciekawostką samą w sobie: to najwyżej położona stacja kolejowa w Norwegii: 1017 m n.p.m. Celem jest (foto) safari wołów piżmowych. Jedziemy przez poligon wojskowy kawalkadą ok. 10 samochodów. Potem po płaskowyżu tropimy stado około 8 sztuk. Udaje się w pełni. Po drodze mijamy z niewielkiej odległości 2 młode samce, jednego samotnego starego woła by na końcu móc obserwować stadko złożone z 3 krów, 3 samców i 2 cielaków.



Pod koniec zaczyna siąpić deszcz i góry momentalnie zasnuwają się mgłą. Niesamowite zjawisko.


Po południu odwiedzamy jeszcze cmentarzysko Vang położone 4 km od Oppdal.





poniedziałek, 16 lipca 2007

Do krainy Dovrefjell

Znów cały dzień jazdy.

Droga z Korgen do Oppdal - przez Trondheim. Droga, jak droga - męcząca i długa. Trondheim nie zachwyciło (zgodnie z przewidywaniami, zresztą).








Jeden bardzo pozytywny akcent - to restauracja Egon. Bardzo stylowa knajpka rozlokowana na 4 kondygnacjach. Za niewielkie pieniądze (109NOK) można najeść się pizzy i sałatek do woli. My wybraliśmy pieczone ziemniaki z nadzieniem tacos i mięsnym. Pycha! Warto zapamiętać tę nazwę, bo Egon ma filie we wszystkich większych miastach Norwegii.

Trudy podróży wynagradza nam nasz następny nocleg. To kemping Magalaupe, położony 11,5km na południe od Oppdal. Bardzo ładny domek i położenie praktycznie na skraju parku narodowego Dovrefjell nastrajają nas pozytywnie.