poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Okolice Hohnstein i Stolpen

Po niedzielnej 'zaprawie' dzisiaj fundujemy sobie ponad 10 kilometrowe przejście po dość trudnym szlaku w okolicach Hohnstein. Trudność polega głównie na tym, że zejścia i wejścia są strome - na jednym odcinku schodziliśmy po drabinie. Szczeliny między skałami są bardzo wąskie. Zrobiło to na nas duże wrażenie.




Obiad zjadamy w Hohnstein (polecamy świeżego pstrąga w restauracji Biały Jeleń przy rynku). Przy okazji zwiedzamy twierdzę, która aktualnie jest schroniskiem młodzieżowym.



Na koniec dnia jedziemy do Stolpen - miasteczka, w którym 49 lat uwięziona była hrabina Cosel (bohaterka powieści I. Kraszewskiego). Jesteśmy za późno, żeby zwiedzić pozostałości zamku, ale postanawiamy przyjechać tu kiedy indziej.


Ciekawostką Stolpen jest słup pocztowy z XVIII wieku, na którym zaznaczono czasy doręczenia przesyłek do najważniejszych miejsc w Cesarstwie Niemieckim.


niedziela, 14 sierpnia 2016

Bastei - pierwsza wycieczka po najbliższej okolicy i Konigstein

Od dzisiaj zatrzymujemy się na dłużej w Parku Narodowym Szwajcaria Saksońska. Nasze miejsce postoju to hotel Bastei Berghotel.
Za dnia jest tu dość tłumnie ze względu na to, że jest to jeden z najładniejszych punktów widokowych w całym parku.
Ale pod wieczór, około 19:00, miejsce wyludnia się i wokół panuje cisza i spokój.


Dużym plusem Bastei jest to, że stąd wychodzą ciekawe pod względem widokowym szlaki turystyczne.
My na początek wybieramy wyglądającą na łatwą, 6-kilometrową pętlę z Bastei do Rathenwalden i z powrotem. Po drodze mieliśmy okazję podziwiać nasz hotel od strony północno-wschodniej, z punktu widokowego ulokowanego po drugiej stronie doliny Kleine Gans.
Inna atrakcja to stary młyn, zamieniony na schronisko z wodospadem Amselfall. Ciekawostką jest to, że intensywność wodospadu jest regulowana mechanicznie.



Pierwsza piesza wycieczka dała nam przedsmak innych szlaków i widoków do podziwiania.
Infrastruktura parku jest bardzo dobra, jeśli nie doskonała. Szlaki są jasno oznaczone, na każdym skrzyżowaniu stoją czytelne drogowskazy. Po drodze rozmieszczone są punkty gastronomiczne i schroniska. W Bastei można kupić dwie bardzo dobre mapy: jedną w skali 1:10000 obejmującą najbliższą okolicę oraz jedną w skali 1:30000, pokazującą park aż do granicy z Czechami.

Różnice wysokości w czasie wędrówki to 150-200 metrów. Czasami są to strome zejścia i podejścia. Jednak w takich sytuacjach ułożone są schody i poręcze, także przejście jest całkowicie bezpieczne.


Szlak, którym przeszliśmy był praktycznie pusty - na 6 kilometrowej trasie spotkaliśmy może 10 osób.

W czasie porannej sesji zdjęciowej zaciekawił nas widok sporej twierdzy, zbudowanej na jednej z okolicznych gór. Okazało się, że jest to Königstein - jedna z wielu twierdz wybudowanych w tym rejonie. Za czasów Augusta II pełniła rolę królewskiego składu win. Oczywiście odwiedzamy to miejsce po południu.
Budowla imponuje rozmiarami i położeniem - na kilkudziesięciometrowej skale, wzmocnionej kilkumetrowymi murami.


Ekspozycja muzealna jest raczej typowa dla takich miejsc: sale pokazują historię i militaria. Niespodzianką był natomiast kilkunastominutowy koncert organowy w kościele garnizonowym.

Twierdzę warto zwiedzić dla niesamowitych widoków na okolicę.



W 'zamkowej piekarni' odkrywamy ciekawostkę kulinarną: ciasto pieczone na blachach wielkości młyńskiego koła. Zamawiający dostają mały wycinek tego jeszcze ciepłego wypieku. Pycha!






sobota, 13 sierpnia 2016

Ścieżka geoturystyczna - dawna kopalnia Babina

W hotelu znajdujemy mapkę i opis ścieżki geoturystycznej zorganizowanej na terenie dawnej kopalni.
Położona jest ona w obszarze podziemnej i odkrywkowej eksploatacji węgli brunatnych oraz iłów ceramicznych, która na skalę przemysłową była prowadzona w latach 1920-1973.
Znajduje się ona w bezpośrednim sąsiedztwie Łęknicy, w południowej części morenowej struktury geologicznej nazywanej Łukiem Mużakowa.


Ścieżka liczy 5 kilometrów i ciekawie pokazuje wpływ działalności człowieka na przyrodę, ale też zdolność natury do regeneracji.
Trasa jest łatwa, dobrze utrzymana. Miejscem, które trzeba "zaliczyć" jest 29 metrowa wieża widokowa.